Koniec tygodnia przywitał mnie dobrą wiadomością – dostaliśmy drugi bilet z promocji Belkina. Po wielu bojach z terminami, tak jak chcieliśmy, polecimy do Barcelony w dniach 21-23 lutego. Tym razem lot odbędzie się liniami Vueling z MUC do BCN (El-Prat). Barcelonę i Bilbao chciałem odwiedzić już dawno, gdyż parę lat temu urzekła mnie Hiszpania, a konkretnie Andaluzja; do Madrytu jakoś wcale mnie nie ciągnie. Barcelona to może nie ten sam klimat i południowa mentalność ale miasto nadrabia to ilością rzeczy „must see”. Pozostało tylko zabukować hotel i parking przy lotnisku. Bilbao będzie musiało jeszcze poczekać 🙂

Jak napisałem wcześniej, plaże Railay West od East dzieli skała. Ale lądem możemy się dostać z zachodu na wschód w kilka minut przyjemnym spacerkiem między ośrodkami wypoczynkowymi. Ośrodki bezpośrednio przy Railay West są droższe, dlatego my wybraliśmy willę w Sunrise Tropical o czym pisałem tutaj. Railay West Railay West można opisać bardzo krótko i zwięźle: prawdziwie rajska plaża, wypożyczalnia kajaków, 2-3 restauracje. Ceny w restauracjach są przystępne, jakość plaży na 5. Woda jest tak gorąca, że ociepla zamiast ochładzać. Słońce grzeje niemiłosiernie dlatego lepiej położyć się w lekkim cieniu. Choć jeden dzień poświęcony na leniuchowanie w tym miejscu to obowiązek.…

Plany na pierwszy kwartał 2014? Lot do Mediolanu nie wypalił a Hiszpania jest nadal w trakcie załatwiania… Jeszcze nie skończyłem opisywać wypadu do Tajlandii (o Gruzji nie wspomnę) a już napatoczył się kolejny lot. 6 marca lecimy z moją lubą z Monachium do Włoch, do Rzymu. Jeden z biletów dostaliśmy w ramach promocji „Freiflug” firmy Belkin, drugi dokupiłem wczoraj. We Włoszech zabalujemy do 11 marca. W planie są pierwsze 2 dni w Rzymie – Watykan, Koloseum i inne standardy. 3 dnia weźmiemy ICE do Neapolu – tutaj czeka na nas samo miasto plus oczywiście Pompeje i Wezuwiusz. 10 marca wrócimy…

No i stało się. O Sylwestrze 2013 nie chciało mi się nawet jeszcze myśleć a co dopiero planować jakiś wylot. W niedzielę wieczorem dostałem na Facebooku zaproszenie od starego znajomego – podróżnika. Ich plany na sylwestra pod biegunem nie wypaliły z racji niebotycznych kosztów wyprawy. W ciągu jednego dnia postanowili przenieść miejsce oblewania nowego roku gdzieś bliżej. Padło na Tbilisi. Zaproszenie oczywiście przyjąłem a Mateusz kupił bilety. W ciągu dwóch dni zebrała się ekipa 17 osób z których część znam jeszcze z czasów liceum – szykuje się dobra impreza 🙂 Do Tbilisi dostaniemy się lecąc z Katowic Wizz Air-em do…

Jeśli istnieje raj na ziemi (rajska plaża) i mówimy o miejscach możliwych do noclegu w Tajlandii to przed oczami mam tylko i wyłącznie Railay. Już sama podróż w to miejsce to przygoda. Nie prowadzi tu żadna droga, dostać możemy się tylko i wyłącznie łodzią. Najlepszy hotel ma swoją łódź motorową, jednak ja zdecydowanie polecam podróż tradycyjną łódką. Taxi zawiezie nas na przystań „promową” (dość spora knajpa, zawsze pełna miejscowych). Autobus ma przystanek w centrum więc czeka Cię spacer na zachód. Łódź kosztuje 100Bt od osoby (o ile jest więcej niż kilku chętnych). W godzinach wieczornych cena może wzrosnąć nawet do…