Pierwsze co naszło mi na myśl po kupnie biletów to komunikacja ze światem na miejscu. Przyznam, że nic nie wiedziałem o sieciach komórkowych w Tajlandii – o zasięgu, cenach, usługodawcach. Wizyta na Wikipedii upewniła mnie jedynie, że mój telefon zapewni mi kontakt ze światem nawet w Bangkoku. Co do reszty lektura Trip Advisora i kilku innych for zamieszała mi tylko w głowie. Z pomocą przyszedł mi kolega z czasów kiedy studiowałem w Niemczech. Angkrit pochodzi z Bangkoku więc temat powinien znać jak własną kieszeń. Po kilkunastu minutach dostałem odpowiedź.

Był 3 stycznia, pierwszy dzień pracy w 2013 roku. Od jakiegoś czasu przeglądałem Fly4Free i Loter w poszukiwaniu jakiegoś w miarę taniego lotu do kraju oddalonego od Regensburga o przynajmniej 5h lotu. Termin w sumie nie grał roli, jedynym wyznacznikiem była pogoda docelowa i do 450€ za bilet w obie strony dla jednej osoby. Jako, że ani ja ani moja dziewczyna nie byliśmy na wakacjach od jakiś 2 lat, w razie niepowodzenia z F4F chcieliśmy zwiedzić południe Hiszpanii (Granada, Cordoba, Gibraltar). „HIT!: Bangkok z Krakowa i Gdańska za 1427 zł” tak brzmiał tytuł posta. Kierunek Tajlandia – Bangkok lub Phuket…

1 35 36 37